strefa słońca
Trzecie miejsce pod względem wielkości zajmuje wyspa Silhouette. Kolejna górzysta wyspa na Oceanie Indyjskim jest jedną z jego największych pereł. Jej powierzchnia zajmuje około 20 km², a zamieszkuje ją zaledwie mniej więcej 150 stałych mieszkańców. I tutaj głównym źródłem utrzymania są dochody płynące z turystyki. Hotele oraz wille koncentrują się wokół miejscowości La Passe, która jest właściwie jedyną miejscowością wyspy. Pewna miejscowa legenda głosi, że wyspę zamieszkiwał pirat Jean Hodoul. Podobno ukrył jakiś skarb wśród skał na wyspie. Kto wie, może kolejny turysta odnajdzie go gdzieś w skalnej szczelinie. Może na Silhouette czeka na nas przygoda. Na pewno ta opowieść sprawia, że wyspa wydaje się bardziej intrygująca. Teren wyspy jest pełen wzniesień, z czego najwyższy to Mount Dauban o wysokości 740 m n. p. m.. W zbitych lasach deszczowych rosną egzotyczne rośliny. Rosną tu drzewa balsamiczne oraz orchidee o przepięknych kwiatach. Drzewo balsamowe jest zaliczane do gatunków endemicznych. Bogactwo flory i fauny wypełnia całą wyspę, decyduje o jej wartości. Warto zaglądnąć do rezerwatu wielkich żółwi. Poszarpaną linię brzegową zdobią zatoczki z piaszczystymi plażami oraz granitowe klify. Przybrzeżne wody mienią się kolorami jak z pawiego pióra. Magia przyrody wiedzie prym. To ona przyciąga turystów spragnionych izolacji od gwałtownie rozwijającej się cywilizacji pełnej nowinek technologicznych. Jednym z niewielu ciekawych elementów pozaprzyrodniczych na wyspie są stare willowe domy bardzo charakterystyczne w tym regionie świata. Początki wyspy są ściśle związane z działalnością żeglarzy arabskich. Przybywali oni na Silhouette już w czasach średniowiecznych. Najbardziej wyjątkowe groby pochodzą sprzed około 200 lat. Jak wiele państw Afryki tak i Seszele przez jakiś czas znajdowały się pod wpływem kolonialistów francuskich. Silhouette również to nie ominęło. Za ich panowania w XVIII w. wyspa otrzymała swoją obecną nazwę nadaną na cześć ministra finansów króla Ludwika XV, Etienne’a de Silhouette. Również nazwa góry Mount Dauban ma swoją historię. Pochodzi bowiem od francuskiej rodziny Dauban, która na wyspie zajmowała się swoimi plantacjami. Właściwie mniej więcej od 1950 do 1960 r. wyspa należała właśnie do tej rodziny. Można odwiedzić, pozostały po nich i niedawno odrestaurowany, dom plantacyjny. Pobliskie rafy koralowe skłaniają amatorów podwodnego świata do nurkowania lub jego prostszej formy, czyli snorklingu.