strefa słońca
Tą czwartą co do wielkości wyspę Seszeli upodobali sobie fotografowie i filmowcy. Jej powierzchnia wynosi 10 km². W 1768 r. do wybrzeży wyspy przybił statek, na którego czele stał francuski podróżnik Marc Joseph Marion du Fresne. Ląd został ochrzczony jako La Digue od nazwy tego statku. Oglądając reklamy z rajskimi krajobrazami możemy być niemal pewni, że sceny były kręcone właśnie tutaj. Chociaż cały archipelag jest jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi to jednak La Digue króluje. Tuż przy jasnozłotych plażach podmywanych turkusową wodą oceanu odkrywamy wspaniałe granitowe głazy, które w niewiarygodny sposób komponują się z tropikalną roślinnością. Ich kształty przybierają często niezwykle fantazyjne formy. Nic dziwnego, że każdy chce uwiecznić ten pejzaż. Na La Digue kręcono również znacznie większe produkcje. Między innymi na wyspie powstawały sceny do bardzo popularnego w latach 80. erotycznego filmu „Emmanuelle”. Jeśli chodzi o bardziej ambitne kino to wiele scen z „Piratów” Romana Polańskiego zostało uwiecznionych właśnie tutaj. Na tych dziewiczych terenach rozwija się turystyka, dziś główne źródło dochodów. Kiedyś mieszkańcy wyspy zarabiali głównie na produkcji, a co za tym idzie sprzedaży wanilii oraz kopry – wysuszonego miąższu orzechów palmy kokosowej. Na wyspie nie znajdziemy asfaltowych dróg i dlatego za główne środki transportu służą rowery oraz zaprzęgi z wołami. Te ostatnie są właściwie same w sobie atrakcją turystyczną. Miłą odmianą jest wsiąść do drewnianego, barwnie pomalowanego wozu, który ciągnie wół. Przy okazji wymienione środki transportu służą zachowaniu tego wspaniałego środowiska. Z jedynego portu wyspy – La Passe można wybrać się promem na wyspę Praslin. Właściwie całe wybrzeże jest otoczone przez rafy koralowe, co uniemożliwia stworzenie bardziej dogodnych warunków cumowania dla pływających obiektów kierujących się ku wyspie La Digue. Wyspę zamieszkuje przede wszystkim ludność kreolska. Wszędzie rosną palmy kokosowe, których orzechy mieszkańcy wykorzystują do różnych celów. Robią z nich nawet biżuterię, guziki oraz tradycyjnie miski. Liście palmowe służą za pokrycia dachów, ale wyplata się z nich również kosze oraz kapelusze. Nie można zapomnieć o wnętrzu kokosa, z którego pozyskuje mleczko, a w dalszym procesie olej kokosowy.