strefa słońca
Kultowy film Michaela Curtisa „Casablanca” – to pierwsze skojarzenie, gdy słyszymy nazwę marokańskiego miasta. Tytuł filmu pochodzi właśnie od miejscowości Casablanca. Miasto przywodzi na myśl romantyczne sceny, które rozgrywały się w filmie. Niestety rozczarowuje swoją nowoczesnością. Nie ma w nim miejsca na snucie ulotnych złudzeń. Przez miasto prowadzą szerokie aleje, a wokół wyrastają luksusowe hotele i wieżowce. Pomiędzy nimi na szczęście wciąż kryje się niezatarta nuta orientu. Największym skarbem tradycyjnej architektury jest meczet Hassana II. Casablanca była w przeszłości niedużym miastem, o czym świadczą rozmiary medyny. Jednak szybko się rozwijała, szczególnie pod protektoratem Francji. Dlatego przez Francuzów była określana mianem „miasta grzyba”. Gospodarczy rozkwit miasta przyciąga ludność poszukującą lepszych warunków bytowych. Niestety w efekcie pojawiają się duże dysproporcje społeczne. Obok domów zamożnej ludności powstaje coraz więcej slumsów. Niewielu udaje się osiągnąć sukces. Oznaką nowoczesności w Casablance są obyczaje odbiegające od tradycji islamskich. Młodzież zachowuje się i ubiera bardziej po europejsku. Nikogo nie dziwi krótka spódniczka u kobiety. W mieście, na które duży wpływ mieli kolonizatorzy, nie zakorzeniły się głęboko rodzime tradycje. Wracając jednak do źródeł kulturowych to budowlą w tradycyjnym stylu jest wymieniony wcześniej meczet Hassana II. Nie jest to dzieło dawnych czasów, powstało bowiem w 1993 r.. Budowla wznosi się nad wodami Oceanu Atlantyckiego, które widzimy przez przeszkloną podłogę. Pod względem wielkości meczet zajmuje trzecie miejsce na świecie wśród budowli sakralnych. Przylegający do niego minaret osiąga gigantyczną wysokość 210 m. We wnętrzu obiektu nie brakuje nowoczesnych elementów takich jak ogrzewane podłogi oraz elektryczne drzwi. Jednak największe wrażenie wywiera odsuwany dach. Jednak same szczegóły wnętrza są wykonane w zgodzie z tradycyjną sztuką marokańską. Do jego budowy użyto drewna cedrowego oraz marmurów. Nie brakuje kafelkowych mozaik i drewnianych rzeźb. Odwiedzając Casablancę nie zapominajmy o jej najstarszej części – medynie. W jej obszarze znajdziemy główny meczet – Chleuh. Warto odwiedzić również część zwaną nową medyną, którą stworzyli Francuzi w latach 30. XX w.. W ten sposób powstały budowle noszące równocześnie cechy architektury marokańskiej i nowoczesnego stylu. Na turystów czekają bazary, na których królują wyroby rękodzielnicze. Niedaleko znajduje się pałac królewski. Najlepszym miejscem na spacery oraz leniwe popołudnie przy kawie jest duży park – Parc de la Ligue Arabe.